piątek, 12 października 2012

kilka fot z weekendu na jurze :)

To był intensywny weekend :)
Planowo mieliśmy cały spędzić w okolicach Ojcowa, ale ostatecznie wyszło tak, że byliśmy i w Ojcowie i na Śląsku w odwiedzinach u mojego taty i u przyjaciółki (to była niespodzianka - udana!).
W Ojcowie udało nam się przejść szlakiem do groty Łokietka, zwiedzić ją i wrócić tym samym szlakiem do miasteczka. Szlak był czarny. Podziwiam moją Młodzież - pierwsza wyprawa w życiu i machnął ten spacer z palcem w nosie (łącznie 6km, z czego połowa pod górę, plus zwiedzanie groty!). Chwilami to ja wymiękałam - ma się tą kondycję :D A Borys dzielnie zasuwał!






Po drodze z Ojcowa na Śląsk, wpadliśmy zobaczyć Pustynię Błędowską.




Na Śląsku już zdjęć nie robiliśmy. Za to pozwiedzaliśmy moje stare kąty, gdzie się wychowywałam, uczyłam, gdzie chadzałam... 
Sentymentalna podróż, ale bardzo przyjemna :)


6 komentarzy:

  1. pięknie tam! dzieci mają tyle energii i tak mało czasu potrzebuja na reset;))

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe,masz rację,ja tez z wiekiem wolę coraz dłuższy reset;)
    a co do przyjemności i drobnostek- musze ograniczyć słodycze;))

    OdpowiedzUsuń
  3. byłam na Pustyni ale w jakimś dziwnym miejscu:) pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  4. jakie pozy do fotek :) pełna profesja :) ale i tak młodzież bardziej fotogeniczna ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że wycieczka się udała i miłe wspomnienia zostaną :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że muszę wrócić w okolice Ojcowa:) kiedyś niby zwiedzałam, ale z powodu brzydkiej pogody pominęliśmy najfajniejsze punkty... przepiękne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń